I Ns 702/21 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Koninie z 2023-06-05
Sygnatura akt I Ns 702/21
POSTANOWIENIE
Konin, dnia 15-05-2023 r.
Sąd Rejonowy w Koninie I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodniczącysędzia Daniel Adamczyk
Protokolantsekretarz sądowy Sebastian Hermanowski
po rozpoznaniu w dniu 24-04-2023 r. w Koninie
na rozprawie
sprawy z wniosku M. S. (1)
przy udziale I. S., K. S., W. G., H. P., K. P., M. P., E. R., Ł. S., J. S.
o zasiedzenie
POSTANAWIA
1. oddalić wniosek;
2. przyznać od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Koninie na rzecz adwokat N. S. kwotę 5400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu wnioskodawczyni M. S. (1);
3. przyznać od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Koninie na rzecz adwokat A. K. kwotę 5400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu uczestnikom I. S. i J. S.;
4. przyznać od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Koninie na rzecz adwokat A. Ł. kwotę 5400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu uczestniczce K. S.;
5. obciążyć wnioskodawczynię i uczestników kosztami postępowania w zakresie przez nich poniesionym
6. nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciążyć Skarb Państwa.
sędzia Daniel Adamczyk
Sygn. akt I Ns 702/21
UZASADNIENIE
M. S. (1) wniosła o stwierdzenie, że nabyła przez zasiedzenie nieruchomość gruntową o numerze geodezyjnym (...) o powierzchni 0,2600 ha zabudowanej domem mieszkalnym o powierzchni około 80 m 2, garażem o pow. około 30 m 2 oraz budynkiem gospodarczym o pow. około 40 m 2 położonej w S. przy ul. (...), dla której Sąd Rejonowy w K.prowadzi księgę wieczystą (...). W uzasadnieniu podała, że wskazane nieruchomości weszły w jej posiadanie w 1977 r. gdy rodzice nią rozdysponowali. Wówczas część przekazali synowi S. S. (1) i jego żonie I., a wnioskodawczyni przekazali posiadanie reszty. Sami zamieszkiwali na niej dalej na zasadzie służebności aż do swej śmierci w 1988 r. i 2001 r., a wnioskodawczyni- jako jedyna sprawowała nad nimi opiekę. Po roku 1977 r. wnioskodawczyni gospodarzyła na niej według własnego uznania i dokonywała remontów.
Uczestnicy I. S., K. S., W. G., J. S., K. P. wnieśli o oddalenie wniosku o zasiedzenie. Wskazali, że matka wnioskodawczyni A. S. (1) do śmierci w 2001 r. decydowała o nieruchomości, a wnioskodawczyni objęła ją w samodzielne posiadanie dopiero po jej śmierci. Wcześniej na nieruchomości zamieszkiwały także inne osoby w postaci jej rodzeństwa. Ogród i podwórze, a także garaż były z kolei użytkowane w części przez S. S. (1) i jego żonę.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Nieruchomość położona w S. przy ul. (...) oznaczona numerem geodezyjnym (...) o powierzchni 0,2600 ha, dla której Sąd Rejonowy w K.prowadzi księgę wieczystą (...) stanowiła własność W. S. (1) i jego żony A. S. (1). W ewidencji gruntów widnieje jako tereny mieszkaniowe i grunty orne.
W dniu 22 grudnia 1977 r. W. i A. S. (1) z będącej ich własnością działki (...) o pow. 0,35 ha sprzedali wydzieloną działkę (...) o pow. 0,09 ha S. i I. małżonkom S.. Po transakcji tej z działki (...) pozostała sprzedawcom wyżej opisana działka (...).
Dowód: wypis i wyrys z ewidencji gruntów – k. 11-13, odpis księgi wieczystej – k. 9-10, kopia aktu własności ziemi – k. 14, akt notarialny z 22.12.1977r. – k. 15-16, okoliczności bezsporne
W dniu 13 marca 1988 r. zmarł W. S. (1). Spadek po nim nabyli z mocy ustawy: żona A. S. (1) w ¼ części oraz dzieci J. S., M. S. (2), S. S. (1), E. P. (1), M. S. (1) w 3/20 części każdy z nich.
Dowód: postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku z w sprawie I Ns 1913/01 SR K.– k. 17
W dniu 21 listopada 2001 r. zmarła A. S. (1). Spadek po niej na podstawie testamentu alograficznego z 02.07.1999 r. nabyła w całości M. S. (1). Wskazany testament wymieniał nieruchomość objętą wnioskiem jako jedyny majątek spadkowy.
Dowód: postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku z w sprawie I Ns 1864/01 SR K.– k. 18, kopia testamentu – k. 69
Po śmierci W. S. (1) w 1988 r. w domu posadowionym na nieruchomości objętej wnioskiem zamieszkiwała A. S. (1) wraz z dziećmi, które w kolejnych latach zawierały związki małżeńskie i wyprowadzały się z niego. S. S. (1) wyprowadził się pod koniec lat -70-ych XX w. do nowo wybudowanego domu na sąsiedniej działce (...). W 1990 r. wyprowadził się J. S., a wcześniej w 1980 r. M. S. (2). Ten ostatni około 1990 r. powrócił jednak do domu rodzinnego po nieudanym małżeństwie i zamieszkiwał w nim do śmierci w 1996 r. Wszyscy domownicy oraz S. S. (1) z rodziną korzystali z placu przy domu objętym wnioskiem. S. S. (1) wybudował przy domu rodzinnym garaż, z którego korzystał prowadząc w nim m.in. punkt sprzedaży butli gazowych. W 2001 r., po śmierci A. S. (1), wnioskodawczyni zabroniła mu tego i przejęła posiadanie tego budynku. Wjazd na działkę (...) jest tożsamy co na działkę objętą wnioskiem i prowadzi przez tę samą bramę. Przy wjeździe tym A. S. (1) uprawiała warzywa. Od kilku lat syn wnioskodawczyni w miejscu tym parkuje własne auto.
Mieszkając w domu rodzinnym wnioskodawczyni dokładała środki do prowadzonych remontów domu. Przy ich wykonywaniu pomagali J. S., M. S. (2) czy S. S. (1). W tym czasie wnioskodawczyni pracowała w (...) w S.. Remonty były konieczne do zachowania substancji domu. Dotyczyły remontu piwnicy, założenia CO, wymiany okien, przyłącza kanalizacyjnego. Część remontów miała miejsce po 2001 r. np. wymiana okien, które wykonywała już tylko wnioskodawczyni. Po 2001 r. wnioskodawczyni wyjeżdżała zarobkowo do W., pozostawiając w domu objętym wnioskiem dorastającego syna.
W tylnej części działki objętej wnioskiem, w przedłużeniu działki (...), S. S. (1) posadził las sosnowy za zgodą swej matki. Po śmierci A. S. (2) S. S. (1) kosił działkę objętą wnioskiem w części zarośniętej samosiewną trawą.
S. S. (1) zmarł 09.04.2018 r. E. P. (2) zmarła w 2015 r. Wnioskodawczyni od wielu lat pozostaje w sporach z rodzeństwem.
Od śmierci matki w 2001 r. wnioskodawczyni faktycznie zajmuje z synem stary dom, budynek gospodarczy, garaż, ogrodzone podgórze przed starym domem, warzywnik za budynkiem gospodarczym i korzysta z wjazdu. Porusza się także po całej działce objętej wnioskiem współkorzystając z niej. W 2021r. wnioskodawczyni wynajęła firmę, która oczyściła ogród. W zarysie działki (...) S. S. (1) z żoną posadzili tuje.
Dowód: częściowo zeznania D. N. – k. 171v-172, zeznania L. M. – k. 192-193, E. S. – k. 193v-194, częściowo wnioskodawczyni – k. 234-235, 281, J. S. – k. 236, K. P. – k. 237, K. S. – k. 237v-238, I. S. – k. 279-281, oględziny nieruchomości – k. 243-244, W. G. – k. 280v
Dokumenty, na podstawie których ustalono stan faktyczny Sąd uznał za całkowicie wiarygodne. Co do ich autentyczności i prawdziwości treści w nich zawartych nie były kwestionowane przez uczestników, a i Sąd nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu.
W zakresie osobowego materiału dowodowego pojawiły się dwie sprzeczne wersje przebiegu wypadków różniące się początkiem posiadania samoistnego przez wnioskodawczynię i jego zakresu, tj. czy dotyczyło to całej nieruchomości objętej wnioskiem oraz czy nastąpiło w 1977 r. czy też w 2001r. po śmierci A. S. (2). Pierwsza wersja jest prezentowana jedynie w zeznaniach wnioskodawczyni oraz częściowo D. N.. Z kolei druga wynika z zeznań uczestników i pozostałych świadków: L. S., E. S.. Zeznania E. M. nie wniosły niczego do sprawy z uwagi na jej brak wiedzy.
Sąd nie dał wiary zeznaniom D. N. oraz M. S. (1), że to wnioskodawczyni już od 1977r., jeszcze przed śmiercią matki, była osoba decyzyjną w domu i w konsekwencji posiadaczem samoistnym całości nieruchomości. Przeczą temu wiarygodne i zgodne zeznania pozostałych uczestników oraz świadków L. S., E. S.. Należy zauważyć, że w tym czasie wnioskodawczyni miała 21 lat. Była młodą osobą wkraczającą dopiero w dorosłe życie, a w domu zamieszkiwało jeszcze część rodzeństwa. Trudno uznać, że w tym czasie oboje rodzice, którzy byli jeszcze w pełni sił nieformalnie przekazali jej posiadanie nieruchomości, w której sami zamieszkiwali, a co więcej będącej ich jedynym majątkiem. Należy zauważyć, że w tym samym roku w formie aktu notarialnego sprzedali fragment tej samej nieruchomości synowi i jego żonie. Wynika z tego, że były im znane zasady obrotu nieruchomościami. Jeżeli zatem ich wolą było wówczas przekazanie posiadania wnioskodawczyni, mogli jej w tym czasie nieruchomość darować. Nie uczynili jednak tego do śmierci. Przekazanie posiadania wnioskodawczyni w 1977 r. byłoby także nieracjonalne, biorąc pod uwagę że jej rodzice ciągle na niej zamieszkiwali wraz z kilkorgiem dzieci, co do których nie wiedzieli jakie będą ich dalsze losy. Tym samym wnioskodawczyni nie mogła być już wówczas osobą decyzyjną, zwłaszcza że jak wynika z zeznań uczestników, przy remontach pomagało rodzeństwo. W ocenie sądu prawdopodobne jest, że rodzice widzieli we wnioskodawczyni swoją opiekunkę na starość. Ta jako osoba zamieszkująca nieruchomość dokładała środki na jej remonty, ale ich zakres nie był szeroki i sprowadzał się do zachowania substancji tj. możliwości zamieszkiwania. W remontach tych pomagało rodzeństwo. Trudno uznać, że rodzice jako właściciele nieruchomości w latach 80-ych czy 90-ych nie partycypowali w remontach, jak twierdzą uczestnicy. Zresztą na tę okoliczność wnioskodawczyni nie nakierowała żadnych innych dowodów. Pozostanie na nieruchomości przez wnioskodawczynię wyniknęło z próby czasu i okoliczności życiowych tj. wyprowadzania się rodzeństwa po zawartych związkach małżeńskich, podczas gdy wnioskodawczyni była osobą nie pozostającą w związku, a w późniejszym czasie samotną matką. Tym samym zeznania wskazujące na to, że już w 1977 r. była osobą decyzyjną nie mogą polegać na prawdzie. Zauważenia wymaga, że D. N. nie była częstym gościem w domu objętym wnioskiem. Około 19 lat temu przeprowadziła się do K.. Jej wzmożone wizyty były w czasie ostatniego okresu życia A. S. (2), którą opiekowała się odpłatnie gdy wnioskodawczyni szła do pracy. Po śmierci W. S. (2) w 1988 r. bywała tam rzadko, a z biegiem czasu jej wizyty były coraz rzadsze. Podobnie rzadko pojawiała się po śmierci A. S. (2). Z jej zeznań wynika, że częstsze wizyty sprawdzały się do okresu za życia W. S. (2) oraz ostatniej fazy życia jego żony. Tym samym nie mogła posiadać pewnej i pełnej wiedzy w zakresie decyzyjności co nieruchomości objętej wnioskiem w okresie od 1977 r. do chwili obecnej.
Wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka M. K. został cofnięty ( k. 124). Zeznania M. P. nie wniosły niczego do sprawy, podobnie jak zeznania Ł. S., E. R., gdyż osoby te nie posiały wiedzy w zakresie objętym żądaniem wniosku.
Sąd dał wiarę zeznaniom przesłuchanych uczestników oraz świadków L. S., E. S., albowiem pozostawały zgodne, logiczne, wzajemnie ze sobą korespondowały i tworzyły spójną całość. Sąd uznał także częściowo za wiarygodne zeznania D. N. i wnioskodawczyni w zakresie korespondującym z zeznaniami uczestników. W konsekwencji sąd odmówił wiary znacznej części zeznań wnioskodawczyni dotyczącym zwłaszcza jej samoistnego posiadania w okresie od 1977 do 2001 r. z przyczyn podanych wyżej. Należy podkreślić, że zeznania wnioskodawczyni są w swej treści odosobnione i poza zeznaniami D. N., które budzą wątpliwości nie zostały poparte innym materiałem dowodowym. Wiarygodne z kolei okazały się zeznania wnioskodawczyni dotyczące samoistnego posiadania domu wraz podwórzem i zabudowaniami po 2001r.
Oględziny były się przydatnym środkiem dowodowym w sprawie, pozwalając sądowi na zorientowanie się w topografii terenu i faktycznego stanu nieruchomości objętej wnioskiem.
Sąd zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 172 § 1 kodeksu cywilnego posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze. Wówczas to skutek w postaci nabycia własności następuje po upływie lat trzydziestu (art. 172 § 2 kc). Terminy zasiedzenia w brzmieniu powyższym zostały wydłużone nowelą kodeksu cywilnego z dnia 28 lipca 1990 r. (Dz. U. nr 55, poz. 321) zmieniającej powyższą ustawę z dniem 1 października 1990 roku. Wcześniej tj. od daty wejścia w życie kodeksu cywilnego, czyli 1 stycznia 1965 roku, wynosiły one odpowiednio 10 i 20 lat. Zgodnie z kolei z art. XLI § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Przepisy wprowadzające kodeks cywilny do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego, stosuje się od tej chwili przepisy tego kodeksu; dotyczy to w szczególności możności nabycia prawa przez zasiedzenie. Oczywiście dotyczy to sytuacji biegu terminu zasiedzenia, a więc wówczas gdy zasiedzenie nie nastąpiło wcześniej na podstawie przepisów dotychczas obowiązujących.
Zgodnie z kolei z art. 176 § 1 k.c. jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie nieruchomości w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej lat trzydzieści.
§ 2. Przepisy powyższe stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy obecny posiadacz jest spadkobiercą poprzedniego posiadacza.
Władztwo nad rzeczą może przejawiać się w różnych postaciach. Czy to jako posiadanie samoistne, zależne, dzierżenie, czy też prekarium. Posiadanie samoistne zostało zdefiniowane w art. 336 k.c. Posiadaczem rzeczy jest zatem ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel, w odróżnieniu od posiadacza zależnego, który rzeczą włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca, lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą. Domniemywa się przy tym, że ten kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym (art. 339 kc). W doktrynie dominuje powszechne stanowisko, wywodzące się jeszcze z prawa rzymskiego, że posiadanie składa się z dwóch elementów tj. samego faktycznego władztwa nad rzeczą (corpus possessionis) oraz woli posiadania rzeczy dla siebie jak właściciel (animus rem sibi habendi) (vide: „Nabycie przez zasiedzenie” Stanisław Rudnicki, Lexis Nexis, Warszawa 2007, s. 62, czy też Komentarz do Kodeksu Cywilnego , księga druga, Stanisław Rudnicki Lexis Nexis, Warszawa 2003, s. 198). Zasadnicze znaczenie ma zatem traktowanie siebie przez posiadacza jak właściciela rzeczy będącej przedmiotem wniosku. Należy przy tym podkreślić, iż sama tylko świadomość posiadacza, że inna osoba jest właścicielem rzeczy będącej przedmiotem posiadania, nie wyklucza samoistnego charakteru posiadania. Wpływa to jedynie na przyjęcie jego złej wiary i tym samym wydłużenie terminu zasiedzenia (vide: uzasadnienie orzeczenia SN z 28.04.1999r. w sprawie I CKN 430/98 opubl. w OSNIC 11/99 poz. 198). Należy jednak pamiętać, że wola odnosi się do treści samego posiadania, a nie oznacza chęci nabycia prawa, czyli osiągnięcia skutku prawnego, jaki prawo łączy z konkretnym sposobem posiadania. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z samym władztwem faktycznym, które bez ukierunkowania na własność lub określone prawo dające w oznaczonym zakresie władze nad rzeczą nie jest posiadaniem. Innymi słowy faktyczne władanie staje się posiadaniem tylko wtedy, gdy swoją treścią odpowiada prawu podmiotowemu: własności lub innemu prawu, z którym wiąże się władztwo nad rzeczą.
Woli posiadania brak jednak władztwu prekaryjnemu (precarium), które nie będąc stosunkiem prawnym, opiera się na grzeczności właściciela rzeczy wyświadczającemu prekarzyście przysługę, pozwalając na użycie rzeczy w określonym celu. Różni się ono od użyczenia tym, że jest relacją czysto faktyczną, podczas gdy użyczenie jest stosunkiem prawnym (vide: „Nabycie przez zasiedzenie” Stanisław Rudnicki, Lexis Nexis, Warszawa 2007, s. 63).
Podkreślić należy, że o posiadaniu samoistnym nie świadczy sama tylko długotrwałość posiadania (vide: Komentarz do Kodeksu Cywilnego , księga druga, Stanisław Rudnicki Lexis Nexis, Warszawa 2003, s. 198).
Mając na uwadze szczegółowo opisany wyżej materiał dowodowy, należało przyjąć, iż wnioskodawczyni M. S. (1) weszła w posiadanie samoistne nieruchomości objętej wnioskiem dopiero w dniu śmierci A. S. (1) tj. 21.11.2001 r. Nieruchomość ta była wówczas w ½ własnością A. S. (2), a poza zeznaniami wnioskodawczyni, która jest żywotnie zainteresowana wynikiem sprawy brak dowodu by matka przekazała jej posiadanie samoistne za życia. Sposób rozumowania prezentowany przez wnioskodawczynię budzi poważne wątpliwości. Nieruchomość objęta wnioskiem była bowiem własnością jej rodziców tj. W. S. (1) i A. S. (1). Od chwili śmierci W. S. (1) w 1988 r. właścicielami nieruchomości była A. S. (1) posiadająca swój udział ½ oraz spadkobiercy W. S. (1) j. A. S. (1) i ich dzieci, w tym wnioskodawczyni. Bezspornym jest, że A. S. (1) mieszkała na tej samej nieruchomości do swojej śmierci w 2001r., przy czym pomiędzy 1988 r. a 2001 r. liczba domowników stopniowo zmniejszała się z uwagi na wyprowadzanie się kolejnych dzieci, będących jednocześnie właścicielami. Na nieruchomości od urodzenia do chwili obecnej zamieszkiwała wnioskodawczyni. Dodatkowo w latach -90-ych powrócił na nią M. S. (2) – brat wnioskodawczyni, który mieszkał tam do chwili śmieci w 1996r. będąc jej współwłaścicielem. Na działce obok zamieszkiwał S. S. (1), który również był współwłaścicielem nieruchomości objętej wnioskiem. Ze swej istoty posiadanie samoistne wnioskodawczyni nad rzeczą by prowadziło do zasiedzenia musiało być skierowane przeciwko pozostałym właścicielom tejże nieruchomości, czyli przeciwko jej matce i rodzeństwu. Władztwo takie musiało mieć jednoznaczny charakter, widoczny dla otoczenia, a nie ograniczać się do samego zamieszkiwania, albowiem winno wynikać z niego że wnioskodawczyni wyzuwa z posiadania pozostałe uprawnione osoby, w tym zwłaszcza matkę. Tymczasem A. S. (2) cały czas mieszkała w tym samym domu, mając do tego największy udział w prawie własności. Do chwili śmierci nie sporządziła żadnego dokumentu, z którego wynika, że za życia przekazała posiadanie nieruchomości wnioskodawczyni czy komukolwiek innemu. Wręcz przeciwnie, pozostawiła po sobie testament, w którym opisuję tę nieruchomość, a zatem dokonała rozrządzenia na wypadek śmierci, mającego skutek dopiero od chwili otwarcia spadku. Świadczy to o świadomości bycia właścicielem i posiadaczem nieruchomości i zamiarze wyzbycia się swych praw właścicielskich dopiero po śmierci, a nie wcześniej, co przeczy wersji prezentowanej przez wnioskodawczynię.
W przedmiotowej sprawie nie sposób doliczać okresu posiadania rodziców wnioskodawczyni, gdyż ci byli właścicielami nieruchomości.
W wypadku dziedziczenia nieruchomości spadkowej przez kilku spadkobierców, spadkobierca władający całą nieruchomością czyni to zazwyczaj w imieniu własnym i pozostałych spadkobierców, chyba że w niedwuznaczny sposób uważa się za samoistnego posiadacza całej nieruchomości. Z chwilą otwarcia spadku może on wprawdzie samowolnie zawładnąć całą nieruchomością i stać się posiadaczem samoistnym całości, ale wtedy początkiem biegu terminu zasiedzenia będzie dzień, w którym ujawnił swą wolę posiadania dla siebie w sposób jawny i dostrzegalny dla otoczenia (vide komentarz od art. 172 k.c. pod red. S. Rudnickiego, LexisNexis). Taka sytuacja nie wystąpiła w przedmiotowej sprawie. Żaden z rodzeństwa (współwłaścicieli na skutek dziedziczenia po W. S. (1)) nie słyszał, ani nie wiedział o rzekomym przekazaniu nieruchomości wnioskodawczyni. Nikt takiej okoliczności się nie spodziewał, albowiem do 2001 r. żyła A. S. (1). Sytuacja zmieniła się dopiero po jej śmierci. Rozumowanie prezentowane przez uczestników jest zatem jak najbardziej uzasadnione.
Podkreślenia wymaga, że wnioskodawczyni w chwili obecnej posiada już największy udział w prawie własności nieruchomości objętej wnioskiem. Jej udział wynosi 7/10, choć w księdze wieczystej ujawniono jedynie spadkobranie po A. S. (2), czyli co do udziału ½. Do tego doliczyć należy jednak udział wnioskodawczyni po W. S. (1) ( 3/20 części) oraz udział ¼ z ½ przypadający A. S. (2) po mężu, a który to udział na skutek dziedziczenia testamentowego po matce odziedziczyła wnioskodawczyni ( ½ + ½ x ¼ + ½ x 3/20 = 14/20 = 7/10). Wyliczenie to wynika zresztą prawidłowo z wypisu z rejestru gruntów ( k. 11), który nie stanowi jednak dowodu własności. W tym zakresie wnioskodawczyni nie mogła zatem zasiedzieć później własnego udziału prawa własności, nawet przy hipotetycznym liczeniu początku posiadania w 1977, gdzie koniec przypadałby na 2007 r.
Przekładając powyższe rozważania natury ogólnej na grunt niniejszej sprawy, w ocenie sądu, władztwo faktyczne nad objętą wnioskiem rzeczą przez M. S. (1) dopiero po śmierci A. S. (1) miało przymiot posiadania samoistnego. Nie budzi bowiem wątpliwości, iż od tej chwili władała ona faktycznie przynajmniej częścią nieruchomości ze starym domem i podwórzem.
Niewątpliwie mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie z posiadaniem samoistnym w złej wierze, skoro posiadaczka traktowała nieruchomość objętą wnioskiem jak swoją i fizycznie ją użytkowała, ale jednocześnie nie posiadała żadnego dokumentu, który uprawniałby do przyjęcia dobrej wiary.
Mając powyższe na uwadze sąd uznał, iż nie zostały spełnione przesłanki umożliwiające stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie przez wnioskodawczynię. Licząc od daty objęcia przynajmniej zabudowanej części nieruchomości w posiadanie samoistne tj. 21.11.2001 r. nie upłynął jeszcze okres 30 lat konieczny do zasiedzenia w złej wierze. W konsekwencji wniosek podlegał oddaleniu.
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu wnioskodawczyni oraz uczestnikom J. S., I. S. i K. S. orzeczono na podstawie Rozporządzenia MS z 22.10.2015r. sprawie opłat za czynności adwokackie, mając na uwadze orzeczenie TK dotyczące zrównania wysokości wynagrodzenia pełnomocników ustanowionych z urzędu i z wyboru. W przypadku kosztów adw. A. K. przyznano jedno wynagrodzenie za reprezentowanie dwójki uczestników (I. S. i J. S.), gdyż ich stanowiska i interesy były tożsame, a podejmowane czynności identyczne.
O kosztach postępowania w pkt 5 orzeczono na podstawie art. 520 § 1 k.p.c., zgodnie z którym każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie.
Wobec zwolnienia wnioskodawczyni od kosztów sądowych z uwagi na jej trudną sytuację materialną, nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciążono Skarb Państwa.
sędzia Daniel Adamczyk
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Koninie
Data wytworzenia informacji: