I Ns 391/20 - postanowienie z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Koninie z 2022-09-13
Sygn. akt I Ns 391/20
POSTANOWIENIE
Dnia 13 września 2022 r.
Sąd Rejonowy w Koninie Wydział I Cywilny w składzie następującym
Przewodniczący: sędzia Adam Maliszewski
po rozpoznaniu w dniu 13 września 2022 roku w Koninie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z wniosku L. N. i Z. N. (1)
z udziałem A. B., C. J., E. K. (1), S. K., W. K. (1), R. K., I. Ł., S. N., Z. N. (2), K. P., Ł. S., Z. T.
o zasiedzenie
postanawia:
1. stwierdzić, że L. N., syn J. i M. oraz Z. N. (1), córka C. i N. nabyli przez zasiedzenie w dniu 1 sierpnia 2016 roku, na prawach wspólności ustawowej udział 172/192 (sto siedemdziesiąt dwie sto dziewięćdziesiąte drugie) części:
- niezabudowanej działki gruntu o numerze ewidencyjnym (...) i powierzchni 2,6700 ha, położonej w Z., obręb R., gmina G., dla której Sąd Rejonowy w K.prowadzi księgę wieczystą kw nr (...);
- zabudowanej działki gruntu o numerze ewidencyjnym (...) i powierzchni 5,68 ha, położonej w R., obręb R., gmina G., dla której nie jest prowadzona księga wieczysta ani zbiór dokumentów;
2. oddalić wniosek w pozostałej części;
3. zasądzić od C. J., E. K. (1), S. K., I. Ł., S. N., Z. N. (2), K. P., Ł. S., Z. T. solidarnie na rzecz wnioskodawców kwoty po 824,11 zł (osiemset dwadzieścia cztery złote i jedenaście groszy) od każdego z nich, tytułem zwrotu kosztów postępowania;
4. w pozostałym zakresie ustalić, że każdy z uczestników ponosi koszty związane z własnym udziałem w sprawie uznając je za uiszczone w całości.
sędzia Adam Maliszewski
Sygnatura akt I Ns 391/20
UZASADNIENIE
W dniu 7 kwietnia 2020 roku Z. i L. małżonkowie N. złożyli wniosek o stwierdzenie, że z dniem 2 grudnia 2018 roku z mocy prawa przez zasiedzenie nabyli własność nieruchomości położonych we wsi R., gmina G., składających się z: niezabudowanej działki gruntu o powierzchni wynoszącej 2,67 ha, oznaczonej w ewidencji gruntów numerem (...), dla której Sąd Rejonowy w K.prowadzi księgę wieczystą nr (...) oraz zabudowanej działki gruntu o powierzchni wynoszącej 5,68 ha oznaczonej w ewidencji gruntów numerem (...), dla której nie jest prowadzona księga wieczysta lub zbiór dokumentów. Nadto wnioskodawcy wnieśli o nieobciążanie ich kosztami procesu.
W uzasadnieniu wniosku wnioskodawcy wskazali, że najpóźniej od dnia 1 grudnia 1988 roku posiadają opisane wyżej działki tak jak właściciele, użytkują je rolniczo, opłacą podatki i składki ubezpieczenia. Samodzielnie podejmują wszystkie decyzje dotyczące nieruchomości, a w szczególności związane ze sposobem rolniczego użytkowania oraz z wykonywanymi remontami. Do chwili obecnej nikt nie zgłaszał jakichkolwiek pretensji dotyczących posiadania przez nich tych nieruchomości. Wnioskodawcy nie płacili komukolwiek czynszu czy też wynagrodzenia z tytułu posiadania tego udziału (wniosek k. 3-5).
Uczestnicy E. K. (1) (odpowiedź na wniosek k. 99, odpowiedź na wniosek k. 137-145 ), Ł. S. (odpowiedź na wniosek k. 137-145), Z. N. (2) (odpowiedź na wniosek k. 137-145 ), S. K. (odpowiedź na wniosek k. 98, odpowiedź na wniosek k. 137-145), Z. T. (odpowiedź na wniosek k. 137-145), C. J. (odpowiedź na wniosek k. 137-145), S. N. (odpowiedź na wniosek k. 103-109); K. P. (odpowiedź na wniosek k. 101-102 i k. 196-200) i I. J. (odpowiedź na wniosek k. 165-166 i k. 196-200) zakwestionowali wniosek. Podnieśli, że wnioskodawca zajmował się przedmiotowym gospodarstwem rolnym na podstawie rodzinnej umowy zawartej w 1985 roku, w ramach której miał jedynie nim zarządzać za zgodą pozostałego rodzeństwa, a zatem jego posiadanie nie było posiadaniem samoistnym, mogącym prowadzić do zasiedzenia.
Pozostali uczestnicy tj. A. B. i R. K. i W. K. (1) nie kwestionowali wniosku, względnie nie zajęli stanowiska w sprawie (odpowiedź na wniosek, k. 97).
Sąd ustalił następujący następując stan faktyczny:
Właścicielami nieruchomości stanowiących działki oznaczone numerami geodezyjnymi (...) o powierzchni 2,6700 ha i (...) o powierzchni 5,6800 ha, położonych we wsi Z., obręb R., gmina G. byli rodzice wnioskodawcy i części uczestników - M. i J. małżonkowie N. (akt własności ziemi k. 9-9 v., odpis księgi wieczystej o numerze (...) k. 10-10v., sprostowanie oznaczenia nieruchomości, k. 11-12, dokument nadania ziemi z dnia 31 października 1947 roku k. 13, odpis skrócony aktu małżeństwa M. i J. małż. N. k. 14, wypis i wyrys z ewidencji gruntów k. 15-17; okoliczności niesporne).
M. N. zmarła dniu 5 czerwca 1983 roku a spadek po niej w zakresie gospodarstwa rolnego położonego w Z. i K. R. nabyli: jej mąż J. N. (1) w 1/4 części oraz jej dzieci: H. B. (1), J. P. , S. N. i Ł. N. — w 3/16 części każde z nich (postanowienie k. 41-41 v. akt sprawy Ns 51/85 S.R w K.).
W dniu 14 czerwca 1985 roku zmarł J. N. (1) a spadek po nim w zakresie gospodarstwa rolnego położonego w Z. i K. R. nabyli: L. N., S. N., J. P., E. K. (1), Ł. S. i H. B. (1) – po 1/6 części każde z nich (postanowienie, k. 86 akt I Ns 1025/11 S.R. w K.).
W dniu 17 października 1987 roku zmarła H. B. (1) pozostawiając dzieci A. B., R. K. oraz W. K. (2). W dniu 28 kwietnia 2012 roku zmarła J. P. pozostawiając córki: K. P. i I. J. – będących uczestnikami postępowania (odpisy skrócone aktów zgonów, k. 22 i 23; okoliczności niesporne).
Po śmierci J. N. (1) jego dzieci spotkały się w gospodarstwie ich zmarłych rodziców, położonym we wsi Z. obręb K. R. celem ustalenie kto ma dalej zajmować się gospodarstwem. Wnioskodawca początkowo nie był zainteresowany przeprowadzeniem się na to gospodarstwo ponieważ zamieszkiwał wówczas w północno-zachodniej części Polski, w odległości ponad 300 kilometrów od domu rodzinnego. Z tego względu zaproponował, aby gospodarstwo objął zamieszkujący w pobliżu jego brat – S. N.. S. N. pracował na tym gospodarstwie przez pierwsze półtora miesiąca od śmierci rodziców. Jeszcze za życia ojca m. in. dokonał pogłębienia znajdującego się na nieruchomości stawu. Ostatecznie ani S. N., ani żadne z pozostałych dzieci J. i M. N. nie zdecydowało się, bądź nie było zdolne prowadzić gospodarstwa rolnego. W tej sytuacji na rodzinnym spotkaniu, które odbyło się latem 1985 roku, rodzeństwo zdecydowało, że L. N. wraz z żoną Z. przeprowadzą się na stałe na przedmiotową nieruchomość celem objęcia gospodarstwa rolnego po rodzicach na stałe. Wnioskodawcy zamieszkali w przedmiotowym gospodarstwie już w lipcu 1985 roku, z uwagi na pilną potrzebę przeprowadzenia żniw. Wówczas mieszkali tam jeszcze E. K. (1) z mężem, Ł. S. oraz Z. T., jednak wszelkie decyzje odnośnie gospodarstwa rolnego podejmował samodzielnie wnioskodawca. Rodzeństwo pozwoliło wnioskodawcy wykorzystać przy prowadzeniu gospodarstwa pozostałe po ich ojcu środki pieniężne w wysokości 240.000 starych złotych. Pieniądze te wnioskodawca wykorzystał nie tylko na inwestycje w gospodarstwo, ale również na wyprawienie wesel swoim młodszym siostrom, które wówczas jeszcze zamieszkiwały w gospodarstwie. L. N. dokonał w dniu 13 sierpnia 1985 roku zameldowania pod adresem (...), gmina G.. Począwszy od 1 grudnia 1988 roku, po wyprowadzeniu się jako ostatniej E. K. (1) z mężem, wnioskodawcy zamieszkiwali w gospodarstwie rolnym samodzielnie. Rodzeństwo wnioskodawcy po śmierci rodziców odwiedzało nieruchomość tylko okazjonalnie. Najczęściej byli to S. N. i Z. N. (2). Żaden z uczestników nie pracował na stałe w gospodarstwie po swoich rodzicach, zdarzało się jednak, że część rodzeństwa wnioskodawcy pomagała mu przy remontach lub pracach polowych takich jak sianokosy, żniwa czy wykopki. Żaden z uczestników nie ingerował jednak w prowadzenie gospodarstwa rolnego przez wnioskodawców ani nie współdecydował co będzie w nim uprawiane i hodowane. Wnioskodawcy samodzielnie podejmowali wszystkie decyzje dotyczące nieruchomości, a w szczególności związane ze sposobem rolniczego użytkowania oraz z wykonywanymi remontami. Pobierali również wyłącznie dla siebie wszelkich pożytki i dochody uzyskiwane z gospodarstwa, na co rodzeństwo wnioskodawcy wyraziło ustną zgodę. Wnioskodawcy nie płacili rodzeństwu za użytkowanie nieruchomości, nie składali żadnych sprawozdań dokumentujących uzyskiwane w gospodarstwie dochody i poczynione wydatki, nie udzielali też z własnej inicjatywy informacji dotyczących prowadzenia gospodarstwa. Na początku lat dziewięćdziesiątych wnioskodawcy zezwolili uczestnikowi S. N. na zarybienie bezodpływowego zbiornika znajdującego się na nieruchomości, celem prowadzenia połowów o charakterze rekreacyjnym. S. N. wpuścił wówczas do stawu karpie i od czasu do czasu aż do 2015 roku przyjeżdżał je łowić. Dbał również za zgodą wnioskodawcy o utrzymanie stawu w stanie umożliwiającym odławianie ryb (zaświadczenie, k. 18; zaświadczenie, k. 19; kwity dostawy zbóż, k. 205-207; dowody wpłat, k. 208-211; częściowo zeznania świadka K. S., zeznania świadka S. S., zeznania świadka K. K., płyta CD, k. 183a; zeznania świadka E. K. (2), k. 334-337, zeznania J. A. k. 348-350v., zeznania H. B. (2) k. 356-365; zeznania świadka T. K., k. 375-377; zeznania świadka J. N. (2), k. 388-396; zeznania świadka A. L., k. 407-410; zeznania świadka J. L., k. 421-424 v.; zeznania świadka Z. N. (3), k. 432-438; zeznania świadka T. E., k. 446-452; zeznania świadka P. W., k. 460-467 v.; zeznania świadka R. F. (1), k. 532-536; zeznania świadka Z. Ż., k. 566-572; częściowo zeznania świadka I. Ż., k. 581-584; częściowo zeznania świadka J. G., k. 590-593; zeznania świadka M. P., k. 602; częściowo zeznania świadka J. B., k. 607-610; częściowo zeznania świadka J. N. (3), k. 615-618; częściowo zeznania świadka M. K., k. 623-626; częściowo zeznania świadka E. N., k. 630-633; częściowo zeznania świadka B. N., k. 639-649; częściowo zeznania świadka D. N., k. 654-661; częściowo zeznania świadka K. J., k. 666-669; częściowo dowód z przesłuchania uczestnika S. N., k. 734-742 v.; dowód z przesłuchania uczestniczki Ł. S., k. 747-756; częściowo dowód z przesłuchania uczestniczki E. K. (1), k. 763-776; częściowo dowód z przesłuchania uczestniczki C. J., k. 783-795; częściowo dowód z przesłuchania uczestniczki S. K., k. 800-806; częściowo dowód z zeznań uczestniczki K. P., k. 812-820; częściowo dowód z zeznań uczestniczki Z. T., k. 824-828; częściowo dowóz z zeznań uczestnika Z. N. (2), k. 833-837; częściowo dowód z zeznań wnioskodawczyni, k. 848-860; częściowo dowód z zeznań wnioskodawcy, k. 871-884; częściowo zeznania I. Ł., k. 890-894).
Począwszy od lipca 1985 roku wnioskodawcy opłacali również samodzielnie podatki za nieruchomość oraz składki z tytułu jej ubezpieczenia. Zawarli również we własnym imieniu umowy na dostawę mediów do budynku. W okresie 2004-2012 wnioskodawcy ubiegali się, a następnie otrzymywali unijne dopłaty do gruntów rolnych. Wnioskodawcy występowali również samodzielnie przed urzędami w sprawach dotyczących przedmiotowej nieruchomości, w tym m. in. wyrazili zgodę na wykonanie prac związanych z przebudową wodociągu w miejscowości R., którego właścicielem jest Gmina G. (zaświadczenie, k. 20; zaświadczenie, k. 21; zaświadczenie, dokumenty ubezpieczeniowe, k. 25-28; protokół przekazania wodomierza, k. 213; umowa o dostarczanie wody, k. 215; zaświadczenie, k. 216; oświadczenie, k. 214; wniosek, k. 929; pismo zarządu melioracji i urządzeń wodnych, k. 930 pismo z urzędu miejskiego, k. 931).
Nikt z rodzeństwa nie zgłaszał żadnych sprzeciwów odnośnie podejmowanych przez wnioskodawców czynności, nie żądał aby wnioskodawcy opuścili i wydali nieruchomość albo umożliwili innym współwłaścicielom korzystanie z niej. Nikt z rodzeństwa nie zdecydował się również na wszczęcie sprawy o dział spadku po zmarłych rodzicach, ani też nie podejmował żadnych innych działań prawnych lub faktycznych mających na celu zniesienie istniejącej pomiędzy nimi od chwili śmierci ich rodziców współwłasności przedmiotowego gospodarstwa rolnego lub też przerwania biegu terminu zasiedzenia (okoliczności niesporne).
Na kolejnym spotkaniu rodzinnym w 2012 roku uczestnicy postanowili, iż wnioskodawcy w dalszym ciągu będą zajmować się przedmiotowym gospodarstwem rolnym na dotychczasowych zasadach (dowód z przesłuchania uczestnika S. N., k. 734-742 v.; dowód z przesłuchania uczestniczki Ł. S., k. 747-756; dowód z przesłuchania uczestniczki E. K. (1), k. 763-776; dowód z przesłuchania uczestniczki C. J., k. 783-795; dowód z przesłuchania uczestniczki S. K., k. 800-806; dowód z przesłuchania uczestniczki K. P., k. 812-820).
Aktualnie wnioskodawcy użytkują część nieruchomości rolniczo (tj. działkę nr (...)). Część działki nr (...) została przez nich wydzierżawiona R. F. (2). Natomiast część działki nr (...) nie jest użytkowana i porosła samosiejkami. Czasem wnioskodawcy zbierają z niej chrust na opał. Wnioskodawcy od czasu do czasu zbierają z niej chrust na opał (dokumentacja fotograficzna, k. 113-136; zeznania świadka K. S., zeznania świadka S. S., zeznania świadka K. K., płyta CD, k. 183a zeznania E. K. (2) k. 334-337, zeznania J. A. k. 348-350v., zeznania H. B. (2) k. 356-365; zeznania T. K., k. 375-377; zeznania świadka J. N. (2), k. 388-396; zeznania świadka A. L., k. 407-410; zeznania świadka J. L., k. 421-424 v.); zeznania świadka Z. N. (3), k. 432-438; zeznania świadka T. E., k. 446-452; zeznania świadka P. W., k. 460-467 v.; zeznania świadka R. F. (1), k. 532-536; zeznania świadka Z. Ż., k. 566-572; zeznania świadka I. Ż., k. 581-584; zeznania świadka J. G., k. 590-593; zeznania świadka M. P., k. 598-602; częściowo zeznania świadka J. B., k. 607-610; zeznania świadka J. N. (3), k. 615-618; zeznania świadka M. K., k. 623-626; zeznania świadka E. N., k. 630-634; częściowo zeznania świadka B. N., k 639-649; częściowo zeznania świadka D. N., k. 654-661; częściowo zeznania świadka K. J., k. 666-669; dowód z przesłuchania uczestnika S. N., k. 734-742 v.; dowód z przesłuchania uczestniczki Ł. S. k. 747-756; dowód z przesłuchania uczestniczki E. K. (1), k. 763-776; dowód z przesłuchania uczestniczki C. J., k. 783-792; dowód z przesłuchania uczestniczki S. K., k. 800-806; dowód z przesłuchania uczestniczki K. P., k. 812-820; dowód z przesłuchania uczestniczki Z. T., k. 824-828; dowód z przesłuchania uczestnika Z. N. (2), k. 822-837; dowód z przesłuchania wnioskodawczyni, k. 848-860; dowód z przesłuchania wnioskodawcy, k. 871-884; zeznania uczestniczki I. Ł., k. 890-894).
Wnioskodawcy na wyżej opisane nieruchomości ponieśli szereg nakładów, które sfinansowali z własnych środków:
- około 1990 roku wymienili drzwi wejściowe oraz jedno okno drewniane ,
- w 1994 roku wymienili jedno okno drewniane,
- w 1995 roku wymienili kolejna dwa okna drewniane,
- około 1998 roku ogrodzili siatką ogródek drewniany,
- w 2000 roku wstawili drewnianą bramę z furtką ,
- w 2006 roku wyremontowali kuchnię – zerwali w niej starą podłogę i zrobili wylewkę betonową, ocieplili podłogi styropianem, położyli płytki na podłodze, wymienili instalację hydrauliczną, położyli nową gładź szpachlową na ściany, a następnie je pomalowali.
- w 2006 roku zamontowali nową skrzynkę od prądu oraz rozdzielnię prądu w domu i wymienili instalację elektryczną,
- w 2007 roku wyłożyli ściany kuchni kafelkami i zakupili nowe meble do kuchni,
- w 2007 roku wyremontowali jeden z pokoi – zerwali stara podłogę i zrobili wylewkę betonową, ocieplili podłogę styropianem i wyłożyli ja panelami, położyli nowa gładź szpachlową na ściany i pomalowali je oraz wymienili okna na plastikowe ,
- w 2007 roku wymienili płot na betonowy ,
- w 2007 roku wymienili instalację elektryczną w budynkach gospodarczych ,
- w 2008 roku wyremontowali drugi pokój – zerwali starą podłogę i zrobili wylewkę betonową, ocieplili podłogi styropianem i wyłożyli je panelami, położyli nową gładź szpachlową na ściany i pomalowali je,
- w 2008 roku wymienili drugą część płotu na betonowy,
- w 2010 roku wstawili drewnianą furtkę i bramę wjazdową,
- w 2011 roku ocieplili strop strychu wełną i położyli na nią płyty wiórowe,
- w 2013 roku zrobili remont trzeciego pokoju – zerwali starą podłogę i i zrobili wylewkę betonową, ocieplili podłogi styropianem i wyłożyli je panelami, położyi nową gładź szpachlową na ściany i pomalowali je,
- w 2013 roku założyli centralne ogrzewanie w całym domu ,
- w 2013 roku wymienili wszystkie drzwi wewnętrzne i wejściowe ,
- w 2013 roku wymienili okna na strychu i w piwnicy na plastikowe ,
- w 2013 roku doprowadzili wodę do budynków gospodarczych ,
- w 2014 roku wykonali ogrodzenie z siatki przed domem ,
- w 2015 roku wymienili furtkę i bramy na metalowe.
W niektórych pracach remontowych wnioskodawcy pomagała część jego rodzeństwa
(umowa, k. 217-218, dowód wpłaty k. 219, rachunek k. 220, faktury k. 221-230, zeznania K. S., zeznania S. S. płyta CD, k. 183a oraz płyta CD, k. 963a, zeznania K. K. płyta CD, k. 183a, zeznania E. K. (2) k. 334-337, zeznania J. A. k. 348-350 v., zeznania H. B. (2) k. 356-365, zeznania T. K. k. 375-377, zeznania J. N. (2) k. 388-396, zeznania A. L. k. 398-410 v., zeznania J. L. k. 421-424v., zeznania Z. N. (3) k. 432-438, zeznania T. E. k. 446-452, zeznania P. W. k. 460-467v. oraz k. 963a, zeznania R. F. (1), k. 532-536, zeznania Z. Ż. k. 566-572 i płyta CD, k. 963a, zeznania I. Ż. k. 581-584, zeznania J. G. k. 590-593, zeznania M. P. k. 595-602, zeznania J. B. k. 604-610v., zeznania J. N. (3) k. 615-618; zeznania M. K. k. 623-626, częściowo zeznania świadka E. N. k. 630-633, częściowo zeznania świadka B. N. k. 639-649; częściowo zeznania D. N. k. 654-661, częściowo zeznania K. J. k. 666-669, częściowo zeznania uczestnika S. N. k. 731-742v., częściowo zeznania uczestniczki Ł. S. k. 747-756, częściowo zeznania uczestniczki E. K. (1) k. 763-776, częściowo zeznania uczestniczki C. J. k. 783-792, częściowo zeznania uczestniczki S. K. k. 800-806, częściowo zeznania uczestniczki K. P. k. 812-820, zeznania uczestniczki Z. T. k. 824-828, częściowo zeznania uczestnika Z. N. (2) k. 833-837, zeznania wnioskodawczyni k. 848-860, zeznania wnioskodawcy, k. 871-884, częściowo zeznania I. Ł., k. 890-894, zeznania Z. K. płyta CD, k. 963a).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych wyżej dokumentów, zeznań świadków: K. S., S. S., K. K., E. K. (2), J. A., H. B. (2), T. K., J. N. (2), A. L., J. L., Z. N. (3), T. E., P. W., R. F. (1), Z. Ż. i M. K., częściowo zeznań świadków: I. Ż., J. G., M. P., J. B., J. N. (3), E. N., B. N., D. N. i K. J., oraz częściowo zeznań wnioskodawców i uczestników: S. N., Ł. S., E. K. (1), C. J., S. K., K. P., Z. T., Z. N. (2), I. Ł., które poza omówionymi poniżej fragmentami nie budziły zastrzeżeń i zasługiwały na wiarę jako spójne i tworzące logiczną całość.
Sąd uznał za wiarygodne dokumenty przedłożone do akt przez strony, albowiem nie budziły one wątpliwości co do ich autentyczności bądź zgodności z oryginałami, a nadto nie były one przez strony kwestionowane.
Sąd nie dał wiary uczestnikom: S. N., Ł. S., E. K. (1), C. J., S. K., K. P. Z. N. (2) oraz świadkom I. Ż., J. G., M. P., J. B., J. N. (3), M. K., E. N., B. N., D. N. i K. J., w zakresie w jakim twierdzili, że w znajdujący się na przedmiotowej nieruchomości staw, a także część budynku gospodarczego i szklarnia - znajdowały się na stałe w wyłącznym posiadaniu S. N., a w przypadku świadka J. G. – również że S. N. użytkował dla siebie również całe obejście. Po pierwsze brak jest jakichkolwiek dowodów obiektywnych w postaci dokumentów potwierdzających, że S. N. był wyłącznym, a więc z wyłączeniem wnioskodawców, posiadaczem stawu z rybami lub innych części przedmiotowej nieruchomości, podejmującym co do niego samodzielne decyzje. Po wtóre zaś, z zeznań wnioskodawców oraz pozostałych świadków wynika, że S. N. użytkował od czasu do czasu jedynie staw z rybami – za zgodą i wiedzą wnioskodawców. Z zeznań tych, uznanych za wiarygodne, wynika, że wnioskodawcy, już od lipca 1985 roku samodzielnie podejmowali wszelkie decyzje co do sposobu użytkowania gospodarstwa rolnego, w tym stawu, oraz co do remontów w znajdujących się tam budynkach.
Nie bez znaczenia dla oceny wiarygodności zeznań świadków jest również fakt, iż część z nich, zeznająca zgodnie z twierdzeniami uczestnika S. N. (np. świadek J. B., B. N.) – wprost przyznało, że całą wiedzę o sprawie i o wzajemnych relacjach pomiędzy dziećmi J. i M. małżonków N. czerpało z relacji S. N., bądź innych uczestników postępowania.
W świetle tych dowodów twierdzenia części uczestników i wskazanych wyżej świadków, że wszelkie czynności związane z użytkowaniem stawu podejmował samodzielnie S. N. z wyłączeniem wnioskodawców – Sąd uznał za niewiarygodne.
Sąd ocenił również jako niewiarygodne zeznania świadków: E. N., B. N., D. N. i K. J. oraz uczestników: S. N., Ł. S., E. K. (1), C. J., S. K., K. P. w zakresie w jakim twierdzili oni, że od chwili przeprowadzki wnioskodawców na przedmiotowe gospodarstwo rolne przez cały czas za właścicieli uważane było całe rodzeństwo, że robiąc większy remont (np. zamierzając zamontować centralne ogrzewanie) wnioskodawca pytał o zgodę Z. N. (2) i S. N., gdyż bał się, że rodzeństwo może go wyrzucić z tego gospodarstwa, albo będzie miało do niego pretensje o zrobienie jakiegoś remontu bez ich zgody, a także, że rodzeństwo traktowało wnioskodawców jako najemców nie zaś posiadaczy samoistnych.
W zakresie tego pierwszego twierdzenia należy odróżnić stan prawny nieruchomości od istniejącego na niej stanu faktycznego. O ile nie budzi wątpliwości fakt, iż zarówno wnioskodawca, jak i część jego rodzeństwo w świetle prawa była współwłaścicielami w częściach ułamkowych gospodarstwa po rodzicach, o tyle ze zgodnych zeznań wnioskodawców, jak i sąsiadów wnioskodawcy, a więc osób nie będących bezpośrednio zaangażowanych w relacje rodzinne wnioskodawców i uczestników, wynika, że począwszy od drugiej połowy lat osiemdziesiątych wnioskodawcy byli uważani za wyłącznych właścicieli tego gospodarstwa i sami od czasu przeprowadzenia się na nie w taki właśnie sposób się zachowywali. Wiara ta pogłębiała się wśród sąsiadów z biegiem lat niezakłóconego posiadania gospodarstwa przez wnioskodawców, w czasie których samodzielnie podejmowali oni wszelkie decyzje odnośnie tego gospodarstwa.
Co zaś się tyczy dwóch pozostałych twierdzeń, wypada zauważyć, iż L. N. nie miał żadnych powodów aby obawiać się, że rodzeństwo wyrzuci go z tego gospodarstwa, co miało, zdaniem świadków i części uczestników uzasadniać twierdzenie, że nie zachowywał się tam jak posiadacz samoistny. Po pierwsze L. N. jako współwłaściciel posiadał częściowy tytuł do przedmiotowego gospodarstwa rolnego, a więc rodzeństwo mogło co najwyżej żądać dopuszczenia ich do użytkowania gospodarstwa w określonym zakresie, albo żądać przeprowadzenia działu spadku po rodzicach, nie zaś pozbawić go całkowicie posiadania tej nieruchomości, po wtóre zaś ze zgromadzonych dowodów wynika, że przez cały okres zasiadywania rodzeństwo L. N. nie kwestionowało prawa wnioskodawców do posiadania i zajmowania tego gospodarstwa, nie żądało od niego wydania nieruchomości w określonym zakresie, ani też nie przedsiębrało kroków prawnych lub faktycznych zmierzających do zniesienia współwłasności gospodarstwa. Działo się tak również w sytuacji, w której wnioskodawcy konsekwentnie remontowali na własny koszt nieruchomość, nie pytając rodzeństwa wnioskodawcy o zgodę, a także gdy zrezygnowali z uprawiania części nieruchomości, a inną część wydzierżawili.
W tej sytuacji, w ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom wskazanych świadków i części uczestników, wnioskodawcy nie mieli powodu obawiać się, że zostaną z tej nieruchomości wyrzuceni przez rodzeństwo L. N.. Konsekwentnie, nie mieli też powodów aby każdorazowo pytać rodzeństwo wnioskodawcy o zgodę na wykonanie poszczególnych remontów – skoro z zeznań niemal wszystkich świadków i uczestników postepowania wynika zgodnie, że w trakcie narady rodzinnej z lata 1985 roku wnioskodawca otrzymał prawo prowadzenia gospodarstwa samodzielnie, wedle swojego uznania, pobierania z niego wszelkich pożytków, opłacania podatków i bez konieczności jakiegokolwiek rozliczania się nimi z tych czynności. Z tych samych względów za całkowicie niewiarygodne uznać twierdzenia tych świadków, iż rodzeństwo zawsze traktowało L. N. i jego żonę jedynie jako najemców.
Nie bez znaczenia dla oceny wiarygodności tych zeznań pozostaje fakt, iż jedynymi świadkami składającymi opisane wyżej zeznania byli bliscy krewni uczestników, którzy kwestionowali fakt zasiedzenia przez niego przedmiotowej nieruchomości, a więc osoby zainteresowane w składaniu korzystnych dla tychże uczestników zeznań, oraz sami uczestnicy postępowania kwestionujący wniosek.
Sąd nie dał również wiary Ł. S. i E. K. (1) w zakresie w jakim zeznały one, że środki jakie w chwili obejmowania gospodarstwa rolnego przez wnioskodawców otrzymał na prowadzenie gospodarstwa L. N. pochodziły również z oszczędności jego rodzeństwa. W tym zakresie zeznania te są sprzeczne z zeznaniami S. N., Z. N. (2) S. K. i Z. T., którzy zgodnie twierdzili, że pieniądze te pochodziły wyłącznie z oszczędności ich ojca (a S. N. dodatkowo wskazał, że również ze sprzedaży krowy). W tej sytuacji Sąd uznał, że wskazane twierdzenia dwóch uczestniczek nie znalazły potwierdzenia w jakichkolwiek innych zeznaniach, ani też w żadnym dowodzie z dokumentów, a tym samym uznał je za gołosłowne.
Sąd uznał również za niewiarygodne zeznania tych uczestników, którzy twierdzili, że w chwili obecnej przedmiotowa nieruchomość nie jest w żadnej części uprawiana, albowiem z zeznań wnioskodawców, części uczestników i części świadków wynika w sposób nie budzący wątpliwości, iż nieużytkowana pozostaje jedynie część działki nr (...), do chwili obecnej zaś wnioskodawcy uprawiają działkę nr (...).
Sąd uznał zeznania wnioskodawców za niewiarygodne jedynie w zakresie w jakim twierdzili oni, że na rodzinnym spotkaniu latem 1985 roku rodzeństwo w sposób nieformalny przekazało wnioskodawcy i jego żonie na zawsze własność przedmiotowego gospodarstwa, oraz, że S. N. od 1985 roku nie pracował przy stawie, ani nie zajmował się nim, zaś jedynymi osobami, które z niego korzystały byli wnioskodawcy. To pierwsze twierdzenie nie znalazło potwierdzenia w zeznaniach obecnego na spotkaniu rodzeństwa wnioskodawcy, które zgodnie twierdziło, że przedmiotem ustaleń było jedynie faktyczne przekazanie gospodarstwa po rodzicach wnioskodawcy celem jego dalszego prowadzenia, na czas nieoznaczony. Nie było natomiast mowy o tym, że wnioskodawca otrzymał nieformalnie za zawsze to gospodarstwo. Również pozostałe wskazane twierdzenia wnioskodawców były sprzeczne ze zgodnymi w tym zakresie zeznaniami uczestników i części świadków, z których wynika, że jeszcze za życia ojca S. N. pogłębił staw pod rekreacyjną hodowlę karpia, a następnie zajmował się regularnie stawem i odławiał tam ryby w chwilach wolnych.
W pozostałym zakresie Sąd uznał zeznania wskazanych świadków i uczestników postępowania co do zasady za wiarygodne i tworzące spójną i logiczną całość, ustalając w oparciu o nie stan faktyczny sprawy. Sąd miał na uwadze pewne nieścisłości i omyłki w zakresie niektórych szczegółów w zeznaniach, wynikające ze znacznego upływu czasu od zdarzeń o których mówili świadkowie i uczestnicy. Uznał jednak, że owe niedokładności i omyłki nie dyskredytują wiarygodności zeznań i jednocześnie nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 172 § 1 i 2 k.c. posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.
Zasiedzenie jest sposobem nabycia własności przez upływ czasu. Artykuł 172 k.c. wymienia jako przesłanki zasiedzenia posiadanie i upływ czasu. Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi być samoistne (art. 336 k.c.) i nieprzerwane. Na korzyść posiadacza przemawia domniemanie ciągłości (art. 340 k.c., 345 k.c.), domniemanie, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym (art. 339 k.c.), i domniemanie istnienia dobrej wiary (art. 7 k.c.). O posiadaniu samoistnym nie świadczy sama tylko długotrwałość posiadania, która nie jest kryterium odróżniającym posiadanie samoistne od zależnego. Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter władania rzeczą z zamiarem posiadania jej dla siebie ( cum animo rem sibi habendi) (zob. komentarz do art. 172 k.c. pod red. J. Gudowskiego, LEX 2016).
W ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy daje podstawy do twierdzenia, że wnioskodawcy – L. i Z. małżonkowie N., począwszy od lipca 1985 roku, posiadają, w sposób samoistny i nieprzerwany gospodarstwo rolne położone w Z. obręb R., gmina G., składające się z: niezabudowanej działki gruntu o powierzchni wynoszącej 2,67 ha oznaczonej w ewidencji gruntów numerem (...), dla której Sąd Rejonowy w K. prowadzi księgę wieczystą nr (...) oraz zabudowanej działki gruntu o powierzchni wynoszącej 5,68 ha oznaczonej w ewidencji gruntów numerem (...), dla której nie jest prowadzona księga wieczysta lub zbiór dokumentów.
Jak wynika ze zgodnych w tym zakresie zeznań wnioskodawców i uczestników postępowania, na rodzinnym spotkaniu, które odbyło się latem 1985 roku po śmierci J. N. (1), jego dzieci zdecydowały, że L. N. wraz z żoną Z., przeprowadzą się na stałe na przedmiotową nieruchomość, celem objęcia i prowadzenia gospodarstwa rolnego po rodzicach na stałe. Istniała wówczas pilna potrzeba przeprowadzenia żniw, zaś żadne z rodzeństwa wnioskodawcy nie zdecydowało się, bądź też nie było zdolne prowadzić przedmiotowego gospodarstwa rolnego.
Jak z kolei wynika z przeprowadzonych i ocenionych przez Sąd dowodów, wnioskodawca formalnie zameldował się na tej nieruchomości i od tej chwili, przy aprobacie rodzeństwa, zaczął podejmować samodzielnie wszelkie decyzje odnośnie gospodarstwa rolnego, a w szczególności związane ze sposobem jego rolniczego użytkowania oraz z wykonywanymi remontami. Wnioskodawcy pobierali również wyłącznie dla siebie wszelkie pożytki i dochody uzyskiwane z gospodarstwa i płacili od niego podatki, czemu rodzeństwo wnioskodawcy nigdy się nie sprzeciwiało. Wnioskodawcy nie byli zobowiązani do płacenia rodzeństwu żadnego wynagrodzenia z tytułu posiadania gospodarstwa i pobierania z niego pożytków i dochodów, ani do składania sprawozdań dokumentujących uzyskiwane w gospodarstwie dochody i poczynione wydatki. Nie byli też zobligowani do udzielania komukolwiek informacji i uzyskiwania zgody odnośnie prowadzenia gospodarstwa, w tym również spraw przekraczających zwykły zarząd – jak remonty. Sami decydowali co i gdzie posieją na nieruchomości, kiedy i jaki remont wykonają, występowali również samodzielnie przed organami publicznymi w sprawach dotyczących gospodarstwa uzyskując między innymi dopłaty do gospodarstw rolnych. Opisany stan rzeczy trwa nieprzerwanie do dnia dzisiejszego, albowiem przez ten czas żaden ze spadkobierców nie żądał od wnioskodawców wydania nieruchomości, umożliwienia jej współposiadania. Nikt ze spadkobierców nie podjął również żadnych działań faktycznych lub prawnych zmierzających do dokonania działu spadku po rodzicach.
Uczestnicy postępowania, za wyjątkiem A. B., R. K. i W. K. (1), kwestionowali wniosek o zasiedzenie podnosząc szereg okoliczności faktycznych i zarzutów mających wykazać, iż posiadanie przedmiotowego gospodarstwa nie było posiadaniem samoistnym, mogącym prowadzić do zasiedzenia nieruchomości. W ocenie Sądu, w świetle zaoferowanych przez tych uczestników dowodów, nie sposób jednak uznać, że zdołali oni obalić domniemanie posiadania samoistnego wnioskodawców, wynikające z treści art. 339 k.c.
Podstawową i eksponowaną w tym zakresie przez uczestników postępowania okolicznością faktyczną było twierdzenie, że w czasie rodzinnej narady latem 1985 roku pomiędzy uczestnikami doszło do zawarcia ustnej umowy o zarząd nieruchomością wspólną przez wnioskodawcę w imieniu wszystkich jej współwłaścicieli. W ocenie Sądu brak jest jednak podstaw do przyjęcia takiego wniosku. Zawarcie umowy o zarząd nieruchomością wspólną wymagałoby bowiem porozumienia stron co do wszystkich najistotniejszych warunków takiej umowy, a więc: casu obowiązywania umowy, wynagrodzenia zarządcy, sposobu rozliczania się przez niego z pozostałymi współwłaścicielami z przychodów i wydatków związanych z nieruchomością, składania przez niego sprawozdań z dokonanych przez czynności, a także powodowałoby konieczność uzyskiwania przez zarządcę zgody pozostałych współwłaścicieli na dokonanie czynności przekraczających zwykły zarząd oraz wystawienia przez współwłaścicieli dokumentu potwierdzającego fakt, że zarządca zarządza nieruchomością w imieniu wszystkich współwłaścicieli, co umożliwiałoby wnioskodawcy występowanie w sprawach nieruchomości przed organami publicznymi.
O ile w świetle zeznań uczestników można uznać, iż wynagrodzeniem wnioskodawcy za rzekomy zarząd nad nieruchomością była możliwość pobierania przez niego wszelkich pożytków i dochodów z gospodarstwa, w zamian za co pozostali współwłaściciele byli zwolnieni od współponoszenia wszelkich wydatków związanych z nieruchomością, w tym płacenia podatków, o tyle z porozumienia uczestników nie wynikało aby wnioskodawca miał obowiązek składania jakichkolwiek sprawozdań ze sprawowanego zarządu, uzyskiwania zgody współwłaścicieli nieruchomości na dokonywanie czynności przekraczających zwykły zarząd (np. przeprowadzenia istotnych remontów nieruchomości). Uczestnicy nie ustalili również czasu obowiązywania umowy, a zakładając, że zawarto ją na czas nieoznaczony – również terminu i sposobu jej wypowiedzenia. W efekcie uznać należało, iż porozumienie uczestników postępowania, wbrew twierdzeniom uczestników kwestionujących wniosek o zasiedzenie, nie było umową o sprawowanie przez wnioskodawcę zarządu nad nieruchomością wspólną – ani też żadną inną umową która pozwoliłaby uznać, iż posiadanie gospodarstwa przez wnioskodawcę i jego żonę było posiadaniem zależnym. Wprost przeciwnie, podkreślenia wymaga, iż wynikające z powyższego porozumienia ustalenia – w tym prawo wnioskodawcy do samodzielnego decydowania o sprawach gospodarstwa, przeprowadzania remontów, brak obowiązku rozliczania się z rodzeństwem, samodzielne pobieranie całości pożytków i dochodów z gospodarstwa oraz samodzielne płacenie podatków i występowanie w sprawach gospodarstwa przed organami publicznymi – są charakterystyczne dla posiadania samoistnego.
Powyższej oceny nie zmienia zdaniem Sądu fakt, iż, jak wynika z dokonanych ustaleń, S. N. korzystał przez długi czas z budynku gospodarczego oraz ze stawu znajdujących się na przedmiotowej nieruchomości, do którego wpuścił ryby celem ich rekreacyjnego odławiania, jak również to, że część działki nr (...) została wydzierżawiona, zaś pozostała jej część od dłuższego czasu nie jest uprawiana i rosną tam jedynie samosiejki. Podkreślenia bowiem wymaga, że warunkiem uznania posiadania nieruchomości za samoistne nie jest stałe utrzymywanie przez posiadacza pełnego fizycznego władztwa nad nieruchomością. Władanie rzeczą może bowiem również przejawiać się oddaniem przez posiadacza samoistnego całości lub części nieruchomości innej osobie w posiadanie zależne, bądź też podjęciem decyzji o zaprzestaniu hodowli czy uprawy na całości lub części gospodarstwa rolnego – tak jak może to zrobić właściciel.
Sytuacja taka wystąpiła w przedmiotowej sprawie, w której wnioskodawcy, zważywszy na niską klasę ziemi na działce nr (...) oraz na trudności w jej uprawie, podjęli samodzielnie decyzję o wydzierżawieniu części działki innej osobie, oraz zaprzestaniu uprawiania pozostałej części tej działki. Nadal jednak sprawowali władztwo i korzystali z nieuprawianej części działki np. pobierając z niej chrust. Co zaś się tyczy korzystania przez S. N. ze stawu oraz z części pomieszczenia gospodarczego – to w świetle zgromadzonych dowodów uprawnione jest zdaniem Sądu twierdzenie, iż odbywało się to za wiedzą i zgodą wnioskodawców, którzy zważywszy na fakt, iż S. N. jest bratem wnioskodawcy, który wcześniej pomagał ojcu w jego prowadzeniu, w tym m. in. pogłębiał znajdujący się na nieruchomości staw – zgodzili się na to aby uczestnik ten korzystał z tego stawu celem hodowania tam i odławiania ryb. Brak jest w tej sytuacji podstaw do uznania, iż S. N. korzystał ze stawu bez zgody, czy też wbrew woli wnioskodawców, pozbawiając ich tym samoistnego posiadania tej części nieruchomości.
Nie sposób również zdaniem Sądu dopatrzeć się utraty przez wnioskodawców samoistnego posiadania przedmiotowej nieruchomości w fakcie, że rodzeństwo L. N. wcześniej regularnie odwiedzało go na tej nieruchomości i pomagało mu przy pracach polowych czy części przeprowadzanych remontów, a nawet udzielało pewnych rad odnośnie ich przeprowadzenia. Okolicznością powszechną na wsi jest bowiem to, że rodzina i sąsiedzi pomagają sobie wzajemnie przy pracach polowych, budowach i remontach. Zważywszy zaś na fakt, iż S. N. i Z. N. (2) znają dobrze dom rodzinny – zrozumiałym jest, że przeprowadzając generalny remont w budynku, L. N. mógł w określonym zakresie prosić ich o radę w zakresie jego przeprowadzenia (np. w zakresie remontu instalacji hydraulicznej). Nie sposób jednak wywieźć z tych okoliczności, co starali się uczynić uczestnicy kwestionujący wniosek, że wnioskodawca występował do rodzeństwa o zgodę na określony sposób użytkowania gospodarstwa czy na przeprowadzenie tych remontów, od której to zgody uzależniał wykonanie zaplanowanych czynności. Wprost przeciwnie, ze zgromadzonych dowodów wynika wniosek, że wnioskodawcy decydowali o wskazanych kwestiach całkowicie samodzielnie i na własny koszt, zaś ewentualne zwracanie się przez nich do rodzeństwa o pomoc i radę miało charakter całkowicie niewiążący.
Okolicznością przesądzającą o braku posiadania samoistnego przedmiotowego gospodarstwa przez wnioskodawców nie może być również fakt, iż pozostali uczestnicy uważali się za współwłaścicieli przedmiotowego gospodarstwa, z czego wnioskodawcy musieli zdawać sobie sprawę w świetle dokonanych między rodzeństwem uzgodnień. Podkreślenia wymaga bowiem, że świadomość posiadacza, że nie jest właścicielem całej nieruchomości nie stanowi przesłanki uzasadniającej kwalifikację posiadania jako zależnego, a więc nie prowadzącego do zasiedzenia na skutek określonego upływu czasu. Zgodnie z zacytowanym art. 172 k.c. do zasiedzenia wystarczy aby posiadacz władał rzeczą z zamiarem posiadania jej dla siebie w sposób niezakłócony przez określony okres czasu. Tymczasem w realiach niniejszej sprawy sami uczestnicy zgodnie przyznali, że posiadanie wnioskodawców było niezakłócone i żaden z nich nie żądał od nich dopuszczenia do współposiadania nieruchomości, rozliczenia się dotychczasowego wyłącznego jej posiadania, ani też nie żądał zniesienia współwłasności nieruchomości – i to nawet w sytuacji w której wnioskodawcy zrezygnowali z uprawiania części działki nr (...) oraz wydzierżawili inną jej część.
Artykuł 172 k.c. łączy wymagany do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia upływ czasu z kwalifikacją posiadania według kryterium dobrej lub złej wiary posiadacza w chwili uzyskania przez niego posiadania. W zależności od tego, czy samoistny posiadacz uzyskał posiadanie w dobrej czy złej wierze, termin zasiedzenia wynosi 20 lub 30 lat. Decydująca jest przy tym w obu wypadkach tylko chwila uzyskania posiadania, wobec czego późniejsze od tej chwili okoliczności powodujące, że samoistny posiadacz stał się posiadaczem w złej wierze, nie mają już znaczenia i nie powodują przedłużenia terminu do 30 lat. Kodeks cywilny ani przepisy prawa rzeczowego nie zawierały definicji dobrej wiary. Zarówno obecnie, jak i poprzednio, krótszy termin zasiedzenia jest wyłączony, gdy samoistny posiadacz uzyskał posiadanie w złej wierze. Określenie przesłanki krótszego terminu nastąpiło przez zanegowanie stanu złej wiary. Jest to, z jednej strony, konsekwencją ogólnego domniemania dobrej wiary (art. 7 k.c.), a z drugiej strony – przerzuceniem ciężaru dowodu złej wiary na tego, kto twierdzi, że samoistny posiadacz uzyskał posiadanie w złej wierze. Przy ocenie, czy zachodzą warunki do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia, dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie wykonuje (postanowienie SN z dnia 7 maja 1971 r., I CR 302/71, NP 1973, nr 4, s. 580).
Aktualnie obowiązujące terminy zasiedzenia wprowadzone zostały ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321, z późn. zm.), która weszła w życie 1 października 1990 r. Przed tą datą terminy zasiedzenia zarówno w dobrej, jak i złej wierze były krótsze i wynosiły odpowiednio 10 i 20 lat. Jednocześnie należy wskazać, że stosownie treści art. 9 powołanej wyżej ustawy, do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się od tej chwili przepisy niniejszej ustawy; dotyczy to w szczególności możliwości nabycia prawa przez zasiedzenie.
Jak już wcześniej wskazano, oceniając charakter samoistnego posiadania wnioskodawców należało uznać, iż było to posiadanie w złej wierze. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika bowiem w sposób nie budzący wątpliwości, że wnioskodawcy mieli pełną świadomość, iż wskutek dziedziczenia po ojcu L. (...)był jedynie jej współwłaścicielem w stosunkowo niewielkim ułamku. W tej sytuacji należało uznać, iż przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe skutecznie obaliło wynikające z art. 7 k.c. domniemanie dobrej wiary wnioskodawców.
Jak wynika ze zgromadzonych dowodów wnioskodawcy objęli w posiadanie przedmiotową nieruchomość w lipcu 1985 roku. Wprawdzie wówczas na nieruchomości mieszkali jeszcze E. K. (1) z mężem, Ł. S. oraz Z. T., z których ostatni wyprowadzili się pod koniec listopada 1988 roku, jednakże z zeznań samych uczestników, w tym zeznań samej E. K. (1) (k. 763) wynika, że wnioskodawca miał wolną rękę w zakresie decydowania o sprawach gospodarstwa rolnego już od lipca 1985 roku i zamieszkujące tam wówczas osoby nie ingerowały w żaden sposób w jego decyzje.
W konsekwencji, Sąd uznał, iż samoistne posiadanie w złej wierze przedmiotowego gospodarstwa przez wnioskodawców zaczęło się w dniu 31 lipca 1985 roku, i trwa w sposób niezakłócony do chwili obecnej.
Brak jest również w ocenie Sądu podstaw do uznania, że zgłoszone przez wnioskodawców żądanie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i z tego powodu nie zasługuje na uwzględnienie. Wypada w tym miejscu przypomnieć, iż wnioskodawca po śmierci rodziców nie zabiegał o objęcie tego gospodarstwa i zgodził się na to na wyraźną prośbę pozostałego rodzeństwa, z którego nikt nie chciał lub nie był w stanie je prowadzić. Wnioskodawcy, szczególnie w pierwszym okresie posiadania włożyli wiele starań i ciężkiej pracy w celu prawidłowego prowadzenia gospodarstwa po rodzicach. Nigdy też nie sprzeciwiali się wizytom rodzeństwa na nieruchomości i korzystaniem przez nich z określonych jej części. Co jednak istotne, od samego początku wnioskodawcy zaczęli również otwarcie manifestować chęć posiadania tego gospodarstwa jak właściciele, zgodnie z powołanymi szczegółowo wcześniej okolicznościami, o czym pozostali współwłaściciele wiedzieli. Mimo to przez ponad 30 lat żaden z nich nie żądał od wnioskodawców dopuszczenia go do współposiadania, a przede wszystkim dokonania działu spadku po rodzicach w zakresie przedmiotowego gospodarstwa. Impulsem do podjęcia tego typu działań nie było nawet przeprowadzenie w trakcie biegu terminu zasiedzenia postępowań spadkowych po rodzicach, kiedy to było już wiadomo w sposób nie budzący wątpliwości kto i w jakiej części jest współwłaścicielem gospodarstwa.
Ustawodawca wprowadzając instytucję zasiedzenia uznał, iż nie można przez długi czas tolerować niezgodności stanu faktycznego istniejącego na nieruchomości z jej stanem prawnym, tak jak to miało miejsce przez ponad trzydzieści lat na przedmiotowej nieruchomości. W tej sytuacji Sąd uznał, iż sam fakt, że wnioskodawcy wprost nie informowali pozostałych współwłaścicieli w toku biegu terminu zasiedzenia, że noszą się z zamiarem złożenia wniosku o stwierdzenie nabycia przez siebie własności całego gospodarstwa przez zasiedzenie – nie może stanowić wystarczającej podstawy do uznania takiego żądania za niezgodne z zasadami współżycia społecznego. Samoistny posiadacz nie ma bowiem żadnego obowiązku prawnego ani moralnego ostrzegania właścicieli czy współwłaścicieli o swoich zamiarach. Skoro pozostali współwłaściciele przedmiotowego gospodarstwa rolnego wiedzieli o tym, że wnioskodawca od połowy lat osiemdziesiątych zachowuje się tam jak wyłączny właściciel i mimo to przez ponad trzydzieści lat nie wystąpili z inicjatywą dokonania działu spadku po rodzicach, ani też nie podjęli żadnej innej czynności przerywającej bieg terminu zasiedzenia – to zdaniem Sądu uprawnione jest twierdzenie, iż przestali wiązać z tą nieruchomością jakiekolwiek plany, zważywszy, że mają oni swoje własne nieruchomości na których mieszkają, zaś dom rodzinny ma już dla nich znaczenie jedynie sentymentalne, nie zaś gospodarcze.
Reasumując powyższe rozważania Sąd uznał zatem, że na skutek samoistnego posiadania przedmiotowej nieruchomości najpóźniej od dnia 31 lipca 1985 roku wnioskodawcy nabyli jej własność w całości do wspólności ustawowej w dniu 1 sierpnia 2015 roku. W treści postanowienia jedynie na skutek omyłki wskazano datę 1 sierpnia 2016 roku, jednocześnie zaś zważywszy na fakt, iż chodzi tu o rozstrzygnięcie co do istoty sprawy, Sąd uznał, iż nie można zakwalifikować tej omyłki jako oczywistej, podlegającej sprostowaniu w trybie art. 350 k.p.c.
Uwzględniając wniosek należało mieć jednak na względzie fakt, iż na skutek dziedziczenia przedmiotowego gospodarstwa po ojcu (wnioskodawca nie był spadkobiercą gospodarstwa po zmarłej wcześniej matce) – L. N. posiadał już wcześniej tytuł prawny do 20/192 (5/48) części przedmiotowej nieruchomości. Kierując się zatem oczywistą zasadą, że wnioskodawca nie może zasiedzieć nieruchomości w zakresie w jakim posiada już tytuł prawny do określonej jej części, Sąd uznał, iż nabycie przez wnioskodawców prawa własności przedmiotowej nieruchomości dotyczyło pozostałej części wynoszącej 172/192 - należącej wcześniej na skutek dziedziczenia po rodzicach do H. B. (1), J. P., S. N., Ł. S. i E. K. (1).
W pozostałym zakresie żądanie stwierdzenia zasiedzenia podlegało oddaleniu jako nieuzasadnione.
O kosztach postępowania Sąd rozstrzygnął w oparciu o treść art. 520 § 2 k.p.c., uznając, że interesy wnioskodawców i uczestników kwestionujących wniosek były sprzeczne. Uwzględniając zatem fakt, iż żądanie wnioskodawców zostało co do zasady uwzględnione, w oparciu o powyższy przepis Sąd zasądził solidarnie na rzecz wnioskodawców od każdego z uczestników kwestionujących wniosek kwoty po 842,11 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Na kwotę tę (łącznie 7.417 złotych) złożyły się poniesione przez wnioskodawców: opłata od wniosku w wysokości 2.000 złotych (stosownie do art. 40 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych), wynagrodzenie pełnomocnika wnioskodawców w wysokości 5.400 złotych, stosownie do treści § 5 pkt 1 , w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 roku) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 złotych.
W pozostałym zakresie Sąd ustalił, że każdy z uczestników ponosi koszty związane z własnym udziałem w sprawie, uznając je za uiszczone w całości.
Sędzia Adam Maliszewski
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Koninie
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Adam Maliszewski
Data wytworzenia informacji: